Kilka informacji o Google (a czasem o Bing) i jego wyszukiwarce, zebranych tu i ówdzie nieoficjalnie w ostatnich dniach; w tym tygodniu w programie kilka odpowiedzi na takie pytania: czy Google miałoby się wycofać w kwestii pliku LLMs.txt?
Google powtarza, że plik LLMs.txt jest bezużyteczny, a jednak…
Zgodnie z licznymi komunikatami na ten temat, Google uważa plik LLMs.txt za całkowicie zbędny. Ten plik, mający rzekomo przekazywać instrukcje dla LLM-ów (na wzór pliku robots.txt), miałby być w rzeczywistości ignorowany przez zainteresowane podmioty. Tymczasem na początku grudnia, Google sam opublikował plik LLMs.txtCo mogło wzbudzić pewną... perpleksję.
Na Bluesky Lidia Infante zapytała Johna Muellera, czy ten plik jest sposobem Google na zatwierdzenie pliku LLMs.txt, czy też jest to zwyczajny trolling. Bardzo pouczająca odpowiedź zainteresowanego: « hmmn :-/ ».
Źródło: Okrągły stół wyszukiwarek
Poziom wiarygodności:
Nie wierzymy w to!
Czy Google miałoby się wycofać w kwestii pliku LLMs.txt? Raczej w to nie wierzymy. To dlaczego opublikowano taki plik? Być może po to, by dać trochę czytania LLM-owi, który chciałby się nad nim zatrzymać? Jak przypomina jeden z komentarzy w artykule Search Engine Roundtable, YouTube.com używał tagu meta keywords niemal przez dekadę po tym, jak Google zalecał jego porzucenie…
Artykuł „Goossips SEO: Plik LLMs.txt” został opublikowany na stronie Abondance.