Blog

Email marketing: 8 wskazówek, jak zwiększyć listę subskrybentów

Emailing to narzędzie komunikacji cyfrowej, które daje najlepszy zwrot z inwestycji.

Wiecie dlaczego? Po pierwsze dlatego, że jeśli macie czyjś adres e-mail, to albo ta osoba przekazała go dobrowolnie (zainteresowana waszą marką lub w zamian za pobranie np. poradnika), albo pozyskaliście go w ramach panelu potencjalnych konsumentów. W każdym przypadku nigdy nie wysyłacie wiadomości przypadkowo i do kogokolwiek: wcześniej, choćby w niewielkim stopniu, ustanowiono więź pozwalającą pozyskać ten adres e-mail, a odbiorca jest z założenia potencjalnym klientem, który może być zainteresowany.

Jeżeli zatem wasza lista mailingowa jest dobrze zbudowana, wasze e-maile uzyskają znacznie więcej otwarć niż tweety czy posty na Facebooku. Rzeczywiście, te ostatnie mogą korzystać z wirusowego charakteru mediów społecznościowych, ale podobnie jak pyłki, krótkie publikacje społecznościowe mają tendencję do rozpraszania się na wszystkie strony, docierając w wielu miejscach, ale niekoniecznie do właściwej grupy docelowej.

Jak odnieść sukces w kampanii e-mail marketingowej za każdym razem? Istnieje X wskazówek, które artykuł opisuje dla was.

Dzielimy się naszymi radami dotyczącymi tworzenia lub rozwijania listy subskrybentów waszego newslettera.

 

1. Uprość proces zapisu do newslettera

Kto rano wstaje i mówi sobie «dzisiaj zapiszę się do newslettera»? Nie wy? Cóż, ja też nie.

Nikt nie planuje zapisać się na listę mailingową. To dopiero przekierowanie do formularza zapisu na jednym z waszych materiałów lub na waszej stronie sprawia, że czytelnik decyduje się na subskrypcję.

Aby go nie zniechęcać, zapis powinien być jak najprostszy. Wystarczy imię i adres e-mail.

A podwójne potwierdzenie (double opt-in), zapytacie? To proste: nie jest obowiązkowe, a RODO (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) w ogóle go nie wymienia. Prosząc czytelnika o wejście do swojej skrzynki pocztowej, by potwierdzić zapis, dajecie mu dodatkowy czas na namysł. To szlachetne, ale ryzykowne.

Ponadto, jak wiecie, przeciętna długość uwagi użytkownika internetu nie przekracza dziesięciu sekund, a podczas korzystania ze smartfona jest jeszcze krótsza. W konsekwencji wszystko musi odbywać się przy jak najmniejszej liczbie kliknięć, i unikać zmuszania potencjalnego klienta do zmiany strony poprzez konieczność sprawdzenia skrzynki mailowej.

 

2. Zaproponuj coś w zamian

„Nic nie ma za darmo”, mówi wam to coś?

Aby skłonić kogoś do zapisu na waszą listę, musicie przyciągnąć go czymś, co go interesuje. W tym właśnie tkwi sens lead magnetu, sztandarowego narzędzia inbound marketingu.

Może to być ekskluzywne wideo, poradnik, konsultacja, porównanie… Najważniejsze, aby zaoferować potencjalnemu klientowi treść o dużej wartości, odpowiadającą na na tyle istotne pytanie, by był skłonny wymienić za nią swoje dane kontaktowe.

Niezależnie od formy rekompensaty, powinna być wystarczająco atrakcyjna, by zachęcić czytelnika do podania adresu e-mail.

 

3. Stwórz system partnerski

Bardzo cenione w podejściu do budowania lojalności klientów, partnerstwo pomaga także zwiększyć liczbę zapisów do newslettera.

Zasada polega na poproszeniu swoich klientów lub stałych czytelników, aby zostali ambasadorami w zamian za rabat, prezent, konkurs… Polecając twoją stronę, w szczególności udostępniając twoje treści w swoim otoczeniu, doceniają twoją pracę.

Zaletą partnerstwa jest dotarcie do kręgu twoich klientów, czyli osób, które mogą mieć podobne zainteresowania. W konsekwencji potencjalnie będą potrzebować twoich usług w pewnym momencie.

To opłacalny system, ponieważ „rozpieszczając” jednego wiernego klienta zapewniasz sobie „dochód reklamowy” — co prawda zmienny, ale wiarygodny, ponieważ potencjalni klienci generalnie reagują na marketing szeptany, który nadal przeważa w ich wyborach i bywa ostatecznym czynnikiem decydującym między różnymi opcjami zakupu.

To zbiega się z istotną ideą przy budowaniu strategii marketingowej: akt zakupu to nie tylko czysta odpowiedź na potrzebę materialną — to także zawsze sposób na zajęcie pewnej pozycji społecznej, oznaczający przynależność do tego czy innego kręgu. Kontakt z tymi osobami dzięki twoim mailom marketingowym jest atutem.

 

4. Dbaj o każdą treść

Każda treść opublikowana na twojej stronie powinna być interesująca dla twojej grupy docelowej. Czytelnik, który polubi jeden z twoich artykułów, prawdopodobnie przeczyta ich kilka tego samego dnia lub zacznie śledzić cię w mediach społecznościowych. Nie należy go rozczarować, publikując artykuły niższej jakości pod pretekstem, że koniecznie musisz napisać artykuł na bloga.

Tak, udana kampania email marketingowa wymaga też myślenia pośredniego, czyli dbania o jakość treści udostępnianych użytkownikowi. To cała siła content marketingu, który zachęca do oferowania artykułów o wysokiej wartości dodanej, wzmacniających twoją pozycję eksperta i pozwalających — w warunkach silnej konkurencji i nadmiaru informacji — wyróżnić się w świadomości potencjalnego klienta jako wiarygodna marka.

Im bardziej interesujące i bardziej spójne jakościowo będą twoje artykuły, filmy czy infografiki, tym większe masz szanse na pozyskanie nowych subskrybentów. To także ograniczy liczbę wypisań z newslettera.

To strategia precyzyjnego targetowania: publikując artykuły dogłębne na wyspecjalizowane tematy, pozbędziesz się części ruchu przybywającego na stronę, ale w zamian znaczna część osób zapisujących się do twojego newslettera będzie naprawdę zainteresowana i w konsekwencji lojalna.

 

5. Postaw na interaktywność

Internet to dziś ocean danych i informacji, gdzie mieszają się treści interesujące, lecz szybko się przeterminowujące (tzw. treści „gorące”) oraz treści wartościowe, lecz potencjalnie trudniejsze (tzw. treści „zimne”, jak artykuły naukowe dotyczące niezmiennego zagadnienia). W obliczu tej wielkości użytkownik szybko może poczuć się zagubiony i przede wszystkim pasywny. W takich warunkach po co miałby podawać swój adres e‑mail? Aby przeciwdziałać temu uczuciu dezorientacji i bezosobowości, warto zaproponować potencjalnemu klientowi interaktywną treść, która pozwoli mu zaangażować się emocjonalnie. Może to być konkurs, quiz, bezpłatna wycena nieruchomości… a w trakcie tej zabawnej interakcji prosisz o adres e‑mail, by móc później przekazać wynik.

 

6. Również postaw na kontakt offline

Może to wydawać się zaskakujące, ale zwiększanie listy subskrybentów działa też offline! Wykorzystaj swój kapitał sympatii i „łatwość kontaktu”, by zaproponować odwiedzającym zapis do newslettera na targach, wydarzeniach branżowych czy w punkcie sprzedaży. Łatwo przeoczyć propozycję w internecie, znacznie trudniej odmówić jej twarzą w twarz, zwłaszcza jeśli rozmowa przebiegła pomyślnie, odpowiadałeś na praktyczne pytania i udzieliłeś rzeczowych informacji z twojej dziedziny. Dodatkowo, gdy ci potencjalni klienci otrzymają newsletter, będą go kojarzyć z pamięcią o waszej rozmowie, co stworzy pierwsze przywiązanie i zmniejszy skłonność do późniejszego wypisania się.

 

7. Zaproponuj współrejestrację

Aby zwiększyć liczbę subskrybentów swoich newsletterów, idealnym rozwiązaniem jest proponowanie współzapisu do newsletterów o pokrewnych tematach. Jak budować takie współzapisy? Zaleca się oprzeć je na solidnej bazie już opublikowanych artykułów na blogu. Przejrzyj swoje artykuły pogłębione i określ, które z nich najsilniej rezonują ze sobą. W tym celu uwzględnij ich tematykę, sieć powiązań między nimi oraz dane o odwiedzalności poszczególnych tekstów. Następnie zaplanuj spersonalizowany newsletter dla czytelników tych konkretnych artykułów i inny, zbliżony, dla czytelników innych materiałów. W ten sposób istnieje duża szansa, że za jednym zamachem zapiszesz potencjalnego odbiorcę na dwa newslettery zamiast na jeden — i co ważne, na newslettery dobrane specjalnie dla niego, które znacząco zwiększają prawdopodobieństwo utrzymania relacji prowadzącej w przyszłości do zakupu.

 

8. Segmentuj swoją listę mailingową

Masz dwa typy odbiorców, a tylko jedną listę mailingową? Masz problem! Rozwiązaniem, żeby nie zanudzać subskrybentów treściami, które ich nie interesują, jest stworzenie kilku list mailingowych.

Jeszcze raz: aby utrzymać jego uwagę, odbiorca musi mieć nieustannie wrażenie, że ten newsletter jest stworzony właśnie dla niego — odpowiada dokładnie na pytania, które sobie zadaje, i pozwala mu przyjemnie pogłębiać wiedzę w obszarze jego zainteresowań. Nie może mieć poczucia, że jest tylko jednym adresem dodanym do listy po to, aby zwiększyć liczebność — to byłoby dyskwalifikujące i prowadziłoby do obojętności oraz rezygnacji z subskrypcji.

Czy wiesz?
Weźmy na przykład eksperta SEO. Załóżmy, że oferuje usługi firmom i równocześnie opracował szkolenie przeznaczone dla przyszłych specjalistów SEO. Treści w stylu „5 wskazówek, jak zostać dobrym SEO” prawdopodobnie nie zainteresują jego klientów B2B. Dlatego lepiej wysyłać im tylko materiały przeznaczone dla tej grupy, segmentując listę mailingową.

Tak, trzeba stworzyć dwa newslettery, ale z narzędziami takimi jak Mailchimp czy Sendinblue jest to dość szybkie do wykonania, gdy raz ustalisz podstawowy szablon.

 

Nasza wskazówka, jak zwiększyć Twoją listę subskrybentów

Potrzebujesz, żeby ktoś napisał dla Ciebie teksty do mailingów lub newsletterów? Zamów teksty łatwo na Redacteur.com. Możesz też zlecić tworzenie treści, które przyciągną ruch na Twoją stronę i zachęcą do zapisu do newslettera, żeby odkryć kolejne materiały.

A propos, wszystkie artykuły są zebrane w naszym newsletterNajlepsze z cyfrowego świata prosto na Twój telefon o poranku przy śniadaniu — brzmi dobrze?

Widzisz, tworzenie treści pozwala też zbierać adresy e‑mail!